Skip Ribbon Commands
Skip to main content

Wiadomości

Warszawa

Główne wskaźniki aktywności rynku nieruchomości w regionie Europy Środkowowschodniej

Jones Lang LaSalle opublikował kwartalne raporty rynkowe dotyczące rynku nieruchomości w Europie Środkowowschodniej.


Jones Lang LaSalle opublikował kolejną edycję kwartalnych raportów rynkowych - Rynek Nieruchomości w Europie Środkowowschodniej w II kwartale 2009 roku (CEE City Reports Q2 2009), które obejmują następujące miasta: Bukareszt, Budapeszt, Pragę i Warszawę. Raporty te omawiają główne trendy w gospodarce jak i przegląd sytuacji popytowo-podażowej na rynku nieruchomości, w tym w sektorze inwestycyjnym, biurowym, handlowym i magazynowym wraz z informacjami dotyczącymi rynku hotelowego (opracowanymi przez Jones Lang LaSalle Hotels) i mieszkaniowego (opracowanymi przez firmę REAS). 
Najnowsze dane sugerują, że to czynniki, które początkowo sugerowały pierwsze oznaki spowolnienia, w końcowym efekcie mogą wpłynąć na ożywienie. Odnosi się to zwłaszcza do regionu środkowoeuropejskiego, gdzie niektóre kraje okazały się gospodarczo silniejsze od pozostałych. Prognozy dla Polski zakładają dodatni, a w najgorszym przypadku neutralny wzrost PKB w 2009 roku; w Czechach sytuacja ma ulec zmianie w połowie 2010 roku.  Prognozy dla Rumunii i Węgier przewidują natomiast, że sytuacja ulegnie zmianie pod koniec 2010 roku.

W ostatnim czasie w przypadku wszelkich czynników dotyczących rynku nieruchomości nie można jednoznacznie określić jakichkolwiek trendów. Także pomimo mocno ograniczonej liczby transakcji w sektorze inwestycji w nieruchomości, naszym zdaniem w II kwartale 2009 roku stopy kapitalizacji za najlepsze nieruchomości wzrosły średnio o 160 punktów bazowych w Pradze i Warszawie, o 220 w Budapeszcie i 260 w Bukareszcie. Jednakże dodatkowe dostosowanie poziomu stóp kapitalizacji, może mieć miejsce jeszcze przed końcem bieżącego roku.
W I poł. 2009 roku, wolumen inwestycji w czterech krajach regionu: w Czechach, Polsce, Rumunii i na Węgrzech, był bardzo niski i wyniósł około 430 milionów Euro. Liczba ta reprezentuje 84% spadek w porównaniu z adekwatnym okresem w poprzednim roku. Zawarto tylko jedną transakcję o wartości przekraczającej 100 milionów Euro; średnia wartość transakcji kształtowała się na poziomie poniżej 25 milionów Euro. Ograniczona aktywność oraz brak dużych transakcji jest wciąż wynikiem braku dostępnego finansowania oraz rozbieżności w oczekiwaniach cenowych sprzedających i nabywców.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy stawki czynszowe spadały w sektorze powierzchni biurowych, magazynowych i handlowych i naszym zdaniem obecnie ustabilizowały się. Wciąż odczuwalna jest presja, szczególnie w przypadku najlepszych nieruchomości, jednakże właściciele obiektów radzą sobie z sytuacją oferując ulgi dostosowane do wymagań najemców, którzy są zmuszeni do ograniczania kosztów.

W porównaniu z w I poł. 2008 roku, w I poł. 2009 br. popyt na powierzchnie biurowe spadł w Warszawie i Bukareszcie, ale utrzymał się na stabilnym poziomie w Pradze i Budapeszcie. Najemcy powierzchni handlowych w całym regionie są ostrożni, co do planów ekspansji i jeszcze bardziej wymagający w przypadku selekcji centrów handlowych, w których planują uruchomić swoje sklepy.  Popyt w sektorze magazynowym także spadł w całym regionie, co jest wynikiem ograniczenia produkcji przemysłowej jak i rynku konsumenckiego.

We wszystkich sektorach, nowe projekty, których budowę rozpoczęto lub na które uzyskano finansowanie jeszcze przed kryzysem, zostaną oddane do użytku zgodnie z planem w 2009 lub 2010 roku. Natomiast liczba planowanych projektów, w porównaniu z poprzednimi latami, znacznie spadła, co w niektórych miastach może doprowadzić do niedoboru projektów, wynikającego z wydłużającej się przerwy w aktywności deweloperskiej. 

Reasumując John Duckworth, dyrektor zarządzający w regionie Europy Środkowej i Wschodniej w Jones Lang LaSalle powiedział: “Patrząc w przyszłość, tj. na drugą połowę br. lub rok 2010, możemy spodziewać się stabilizacji na niektórych rynkach i stopniowej poprawy gospodarek narodowych oraz więcej pewności w zachowaniu banków, inwestorów, deweloperów oraz najemców.”