Skip Ribbon Commands
Skip to main content

Wiadomości

Warszawa

Jones Lang LaSalle analizuje Białystok pod względem nasycenia powierzchnią handlową

W końcu stabilizacja na rynku powierzchni handlowych  


Warszawa, 15 marca 2011 – Zespół analityków Jones Lang LaSalle specjalizuje się w badaniach rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce. Ostatnie analizy dotyczą sektora obiektów handlowych w Białymstoku.

Białystok jest najbardziej na wschód wysuniętym dużym miastem Polski oraz największym miastem w północno-wschodniej części kraju. Miasto to oddziaływuje nie tylko na obszar całego województwa Podlaskiego, ale również część województwa Warmińsko-Mazurskiego, a także na tereny położone po drugiej stronie granicy z Białorusią. Jest znaczącym ośrodkiem handlu i usług w regionie, a także miastem skupiającym przemysł meblowy, spożywczy. Białystok jest również ważnym centrum akademickim.

Jan Jakub Zombirt, analityk rynku powierzchni handlowych w Jones Lang LaSalle mówi: „W latach 2007-2008 miasto przeżyło boom deweloperski, kiedy to otwarto pięć centrów handlowych o łącznej powierzchni 118 tys. mkw. Stąd też obecnie wysoki wskaźnik nasycenia powierzchnią handlową – na 1,000 mieszkańców, przypada tu 512 mkw powierzchni najmu. Spośród miast o liczbie mieszkańców pomiędzy 200 a 400 tys. jest to drugi najwyższy wynik (po Częstochowie).”
Wiodące obiekty w mieście to Galeria Biała i Galeria Alfa. Oferują one największą powierzchnię, najatrakcyjniejszy zestaw najemców oraz notują najwyższe wskaźniki odwiedzalności. Są jedynymi centrami handlowymi, w których działają sklepy takie jak: H&M, C&A, Zara, New Yorker, Mango czy Esprit. Oba obiekty są zlokalizowane  na obrzeżach centrum, a ich oferta jest komplementarna. Podczas gdy w Galerii Białej głównymi najemcami są hipermarket Real oraz popularne marki młodzieżowe ze średniego koszyka cenowego, to Galeria Alfa oferuje zakupy w delikatesach Bomi, a jej profil wyznaczają marki z wyższych segmentów rynkowych.

Wykres


Pozostałe galerie zlokalizowane są poza obszarem centralnym i w większym stopniu nastawione są na klientów z pobliskich osiedli mieszkaniowych. Natomiast obiekty zlokalizowane przy drodze tranzytowej jak Auchan przy ul. Produkcyjnej oraz Galeria Kwadrat, są również popularne wśród klientów zza wschodniej granicy.

Białystok wyróżnia się spośród innych miast w Polsce brakiem obiektów handlowych wyraźnie zdominowanych przez hipermarket. Wszystkie obiekty oferują klientom, poza dużym najemcą spożywczym, możliwość zrobienia innego rodzaju zakupów w galerii handlowej. Wynika to z faktu, że nowoczesna powierzchnia handlowa w mieście zaczęła się pojawiać dość późno, bo w 2000 r., kiedy to deweloperzy centrów handlowych coraz rzadziej inwestowali w wolnostojące hipermarkety, a częściej w wielofunkcyjne obiekty handlowo-usługowe.

Wskaźnik powierzchni niewynajętej w Białymstoku wynosi obecnie ok. 4%. Zarówno obiekty o charakterze śródmiejskich galerii handlowych, jak i te o charakterze bardziej osiedlowym cieszą się niskimi wskaźnikami pustostanów.  Niestety duże problemy przeżywa nadal Galeria Podlaska, gdzie aż 32% powierzchni pozostaje niewynajętej.

Handel przy głównych ulicach Białegostoku nie stoi obecnie na wysokim poziomie. Tkanka urbanistyczna, która zazwyczaj przyciąga najemców z branż odzieżowej, rozrywkowej czy towarów luksusowych  jest w mieście ograniczona jedynie do rejonu ulicy Lipowej i Rynku Kościuszki. Tam jednak dominują najemcy z branży usługowej, telefonów komórkowych oraz lokalnych najemców spożywczych oraz banków. Pomimo niedawnej rewitalizacji tego rejonu, nie udało się przyciągnąć popularnych sieci handlowych, których obecność wzmocniłaby ten obszar jako destynację zakupową. 

W Białymstoku planowanych jest kilka kolejnych obiektów handlowych wielkopowierzchniowych, jednak nie wszystkie mają realną szansę na realizację. Do najpoważniejszych projektów należą Galeria Jagiellonia przy ul. Jurowieckiej, Białe Tarasy przy Pl. Inwalidów Wojennych oraz Galeria Copernicus w okolicy dworca PKS. Dodatkowo, duża liczba nowych inwestycji mieszkaniowych w Białymstoku może wykreować nowe lokalizacje pod przyszłe centra osiedlowe (dobrym przykładem takiego obiektu jest Galeria Antoniuk).

„Trzeba jednak mieć na uwadze, że rynek powierzchni handlowych w mieście jest obecnie nasycony i musi upłynąć trochę czasu, by udało się zapełnić nowy projekt handlowy najemcami.” – dodaje Zombirt.