Hotele pod dyktando emocji

Czyli jak marki hotelowe odpowiadają na zmianę potrzeb swoich klientów

25 lutego 2019

Aplikacje pozwalające zamawiać room service za pomocą emoji, lobby urządzone na wzór kreatywnych coworków, bary serwujące regionalne piwa, czy przestrzenie, w których poczujemy się częścią lokalnej społeczności – to kierunek, w którym zmierza coraz więcej hoteli. Powód? Rosnące oczekiwania klientów motywują operatorów i właścicieli do tworzenia marek hotelowych, które będą dostarczać nam unikalnych doświadczeń.

Zmieniający się profil gości hotelowych na całym świecie, a także ewolucja (czy nawet rewolucja) ich oczekiwań sprawiają, że tradycyjny model hoteli oparty na kategoryzacji w postaci gwiazdek, jest stopniowo zastępowany nowym podziałem – na hotele ekonomiczne, biznesowe, lifestyle'owe i luksusowe.

„Silnie rosnąca klasa średnia w Polsce i na świecie to przede wszystkim bardziej świadomi konsumenci, którzy poszukują unikalnych i autentycznych doświadczeń pozwalających im na wyrażenie swojej indywidualności. Nie zależy już nam tak bardzo na przestronnych pokojach, w których najczęściej tylko śpimy. Niezależnie od tego, czy podróżujemy prywatnie czy służbowo, zależy nam, aby przestrzeń hotelu inspirowała, pobudzała kreatywność i wspierała nasz well-being. Design odgrywa coraz większą rolę w rezerwacji hotelu. To wszystko sprzyja powstawaniu nowych formatów i marek hotelowych, takich jak PURO, które wywindują nasze doświadczenia na kolejny poziom", tłumaczy Agata Janda, Dyrektor ds. Doradztwa Hotelowego, JLL.

Turyści zmieniają hotelowy rynek

Niebagatelny wpływ na dywersyfikację sektora hotelowego miał też Airbnb. Twórcy portalu swój pomysł oparli przede wszystkim na czynniku związanym z lokalnością. Dlaczego? Wielu ludzi podróżując, stawia na autentyczność i nie chce, aby ściana hotelu odgradzała ich od kultury i życia codziennego mieszkańców danego miasta czy kraju. Ten trend zauważyli też operatorzy hotelowi, którzy częściej aranżują wystrój lobby i pokoi, uwzględniając elementy charakterystyczne dla konkretnej lokalizacji. Przykładem jest Hotel Mercure Stare Miasto, Hotel Indigo w Krakowie czy też zaplanowane na luty Moxy na warszawskiej Pradze.

Kolebką „hotelowego lifestyle'u" był Londyn, Nowy Jork, Berlin oraz Amsterdam. Koncepty takie jak Hoxton, Ace Hotel, Mama Shelter, czy kultowy CitizenM zrewlucjonizowały tradycyjny hotelowy format między innymi poprzez zredefiniowanie roli hotelowego lobby. Mało formalna, niezobowiązująca atmosfera, ekscytujące wnętrza, muzyka na żywo. Dzięki tym czynnikom stało się ono modnym miejscem spotkań, ciekawą alternatywą na biznesowy lunch, jak i popularnym adresem na wieczorne wyjście. Zrodziła się moda na rooftopy. Radio Bar w ME Hotel w Londynie stał się bardziej poularny niż sam hotel. W Polsce coraz więcej operatorów chce umieszczać hotelowe restauracje na najwyższych piętrach, a nie na parterze, co z wielkim sukcesem funkcjonuje na przykład w Courtyard by Marriott w Katowicach.

„Jeszcze kilka lat temu restauracja hotelowa była utożsamiana z miejscem dedykowanym wyłącznie hotelowym gościom. Aktualnie więcej marek stawia na ciekawe przestrzenie restauracyjne, barowe, czy nawet miejsca z lokalnymi wyrobami piekarniczymi - na przykład PURO na Kazimierzu czy Praktik Bakery w Barcelonie. W ten sposób hotel zaczyna konkurować z miejscowymi konceptami gastronomicznymi i przede wszystkim przyciąga gości z zewnątrz, stając się modnym miejscem do spędzania wolnego czasu", dodaje Agata Janda.

Jeszcze hotel, czy już biuro?

Nie ulega wątpliwości, że zyskujące w ostatnich latach na popularności przestrzenie coworkingowe znacząco wpłynęły na oczekiwania najmłodszej grupy pracowników w stosunku do miejsca pracy. Oferowane przez operatorów elastyczne umowy członkowskie, a także popularyzacja pracy zdalnej i rosnąca rzesza freelancerów, sprzyjają rozwojowi tego segmentu rynku biurowego, co nie pozostaje bez wpływu również na sektor hoteli.

„Lifestylowe koncepty, takie jak wiedeński Schani czy amsterdamski The Student Hotel, oferują swoim gościom strefy coworkingowe, przypominające najwyższej klasy przestrzenie znane z kreatywnych wnętrz Spaces czy WeWork. Ciekawym pomysłem, który także nieśmiało pojawia się na rynku, są hybrydowe projekty z pogranicza colivingu i coworkingu. Sztandarowym przykładem tego trendu jest wywodzący się z Amsterdamu koncept Zoku, który oferuje miejsce do zamieszkania na dłużej - od kilku dni do nawet kilku miesięcy - dedykowane podróżującym profesjonalistom", tłumaczy Adam Lis, Flexible Office Solutions Manager, JLL.

„Tradycyjna" konkurencja nie pozostaje w tyle – w ubiegłym roku sieć AccorHotels rozpoczęła w Paryżu współpracę z operatorem przestrzeni elastycznych Nextdoor, którego będzie lokowała w swoich obiektach.

„Strefy coworkingowe w hotelach pozwalają na swoisty work-life balance także w podróży – odpoczywamy w pokoju hotelowym, a pracujemy w miejscu do tego przeznaczonym. Jest to poniekąd symetryczny trend do tego, który obserwujemy w biurach, gdzie coraz częściej pojawiają się strefy relaksu, a nawet pokoje drzemek", dodaje Adam Lis.

Bez względu na to, czy jesteśmy turystami, lub podróżujemy służbowo, częściej zależy nam, aby być częścią grupy i poznawać nowych ludzi. Dlatego goście hoteli mniej czasu spędzają w pokojach, a więcej – w przestrzeniach wspólnych.

Warto zwrócić uwagę, że wraz z postępującym zróżnicowaniem sektora hotelowego, granice pomiędzy poszczególnymi formatami zaczynają się zacierać. Na rynku przybywa modeli hybrydowych, łączących np. lifestyle z biznesem. Jest to tym bardziej ważne, że potrzeby gości hoteli ciągle ewoluują – stajemy się bardziej wielozadaniowi, częściej niż kiedyś łącząc podróże z pracą zawodową i w związku z tym poszukujemy miejsc, które będą naturalnie odpowiadać na nasz dynamiczny styl życia.